Case Study - Matematyka + iPad = Kreatywność

Uczeń autorem słownika z geometrii? Tak jest na lekcji matematyki u Kingi Balcerowskiej, nauczycielki z 12-letnim stażem, w tym 11 lat pracy w Niepublicznej Szkole Podstawowej nr 47 Fundacji Primus w Warszawie. Młodzież nie tylko tworzy książki w Book Creator, ale i nagrywa filmiki, wcielając się w rolę prezenterów serwisu informacyjnego i przekazując najważniejsze newsy związane z poznanym działem. Plus za kreatywność!
Kingo, jaka jest matematyka w twoim wydaniu?
Jestem osobą, która nie lubię nudy w życiu osobistym ani zawodowym. Ponieważ w pracy nauczyciela nuda właśnie wiąże się ze schematem: podręcznik-zeszyt-tablica, określiłabym siebie jako otwartą na nowości. Każda okazja wprowadzenia nietypowej metody nauczania jest dla mnie szansą. Otwieram się i idę jak najdalej, mówiąc obrazowo. Tak zatem u mnie nie ma nudy na matmie!
Bez czego nie wyobrażasz już sobie lekcji?
Nie wyobrażam sobie podsumowania działu w tradycyjnej, nudnej formie. Na szczęście, że w szkole pracujemy w modelu 1:1, czyli każdy uczeń i nauczyciel ma swój iPad. Urządzenia mobilne skłoniły mnie do wprowadzenia nauczania metodą projektu z wykorzystaniem różnych aplikacji – od iTunesU (od grudnia 2021 r. zastąpiona przez Zadane) po Explain Everything. W iTunesU robiłam absolutnie wszystko, a uczniowie mówili: „pani to chyba kocha tę aplikację”, odpowiadałam: „z grzeczności nie zaprzeczę”. Explain Everything jest kolejnym narzędziem, w którym można wszystko. Uczniowie szczególnie docenili je podczas nauczania zdalnego. Podkreślali, że mają wrażenie, że siedzą w klasie, wszystko widzą i niczego im nie brakuje. Oglądali publikowane przeze mnie filmy, w których tłumaczę matematykę. Cieszyli się, że mają możliwość w każdej chwili wrócić do nagrania i sprawdzić krok po kroku, skąd wziął się wynik.
Co cię odróżnia od większości pedagogów w Polsce?
Moi uczniowie nie mają obowiązku prowadzenia papierowego zeszytu. Część zatem robi notatki na urządzeniu, tylko wtedy konieczne jest oznaczenie ich czymś na kształt hasztagu (#niemiecki), żeby można je było łatwo odszukać. Współczesną formę ma także zeszyt ćwiczeń w pliku PDF, który uczniowie wypełniają na urządzeniu pisząc palcem lub specjalnym rysikiem. Urządzenia po lekcjach zabierają do domu, sami dbają o to, by były naładowane. Ponieważ lekcje w naszej szkole trwają 60 minut, mamy sporo czasu na naukę.
Skąd miałaś tę wiedzę?
Myślę, że sporo mi dało nauczanie przedmiotu ścisłego i skończone studia informatyczne. Z dużą śmiałością podeszłam do nowego sprzętu. Nie bez znaczenia jest też, że od początku w tej drodze wspierała naszą szkołę firma iSpot, przedstawiciel Apple w Polsce. Brałam udział w szkoleniach i konferencjach, początkowo jako słuchacz, z czasem zaczęłam dzielić się swoimi metodami pracy w innych placówkach oświaty. Do dziś raz w tygodniu mamy wsparcie tzw. TechTeachera, który pomaga oswoić się z nowościami, wymienić spostrzeżeniami.

Czy dostosowujesz poziom zaawansowania narzędzia do wieku uczniów?
Explain Everything to niesłychanie intuicyjne narzędzie, więc nawet uczniowie klas czwartych nie boją się klikać i zawsze im się to udaje. Początkowo mieli problem z iTunesU ze względu na konieczność przechodzenia między zakładkami. A zatem tak, uważam, że dostosowuję narzędzie do poziomu nauczania.
Czy jest coś, czego uczniowie nie lubią?
Uczniowie zdecydowanie nie lubią wkuwania definicji! Żeby zachęcić ich do tego, a równocześnie ułatwić, wymyśliłam, by zaczęli tworzyć własny słowniczek pojęć z geometrii w aplikacji Book Creator. Po każdej lekcji mieli za zadanie wpisać do „swojej książki” nowo poznaną definicję i dodać ilustrację – tym sposobem uczyli się, nie wiedząc nawet kiedy. Rozemocjonowani mówili: „proszę pani, to taka trochę nasza książka powstanie”, odpowiadałam: „nawet nie taka trochę, tylko całkiem wasza”. Rozpierała mnie duma – z uczniów i siebie samej, że wpadłam na taki niesztampowy pomysł.
Sięgasz po kserówki – zmorę nauczyciela?
Absolutnie! Karty pracy, nawet takie do obliczeń, przygotowuję na iPadzie, a zamiast pióra, uczniowie sięgają po rysiki. Kserówka na lekcji leży na ławce, po lekcji już pod ławką, a na przerwie – w koszu na śmieci. Nie ma sensu rozdawać kserówki – w wersji online przynajmniej wszystko zostaje w urządzeniu i zawsze przed testem mogą do tego zajrzeć.
A jeżeli chodzi o podręczniki i zeszyty?
Pracujemy i na ekranie, i w formie papierowej. Każdy uczeń ma podręcznik w wersji online, ale ci, którzy potrzebują wersji papierowej, mają książkę w klasie. Z tradycyjnych zeszytów korzysta grupa uczniów, inni wolą prowadzić notatki w aplikacji OneNote.
Jakie testy najczęściej robisz – papierowe czy elektroniczne?
Większość testów i kartkówek wolę przygotować w formie quizów online. Uczniowie cieszą się z tego, że test ma atrakcyjną formę i od razu otrzymują wynik. Według mnie sprytniej jest napisać jeden test w aplikacji Nearpod, niż sprawdzać pięćdziesiąt kartkówek. To po prostu wygodniejsze i szybsze, , ale zdarzają się też testy tradycyjne.

Kingo, czego technologia uczy młodzież na co dzień?
Co najmniej raz w miesiącu mamy podsumowania działu, polegające na opracowaniu w dowolnej aplikacji prezentacji, arkusza, filmiku – w Keynote, Pages czy iMovie. Dzięki temu ćwiczą podejmowanie decyzji. Gdybyśmy nie pracowali z urządzeniem multimedialnym iPad, mogłabym co najwyżej zaproponować zaprojektowanie plakatu. Po opracowaniu projektu kolejno wychodzą na środek klasy i prezentują rezultat. Dzięki temu trenują występowania publiczne – kolejną kompetencję przyszłości. Pracując w grupach, uczą się współpracy.
Z jakich innych aplikacji korzystasz?
Interesują mnie typowo matematyczne aplikacje, np. odkryta ostatnio Shapes do nauki brył. To niezwykle pomocne narzędzie, ponieważ dzieci mają problem z postrzeganiem przestrzennym. Gdy mówię o prostopadłościanie, z trudem mogą wyobrazić sobie płaską kartkę po rozłożeniu, Shapes bardzo w tym pomaga. Ponadto uwielbiam sięgać po aplikacje do tworzenia tangramów. To chińska układanka, łamigłówka, gra logiczna rozwijająca wyobraźnię. Składa się z elementów w postaci kwadratu pociętego na mniejsze figury geometryczne. Zadaniem ucznia jest przekładanie elementów tak długo, aż powstaną odpowiednie obrazki.
Nauczyciel dziś to ktoś więcej niż osoba przekazująca wiedzę. Zgodzisz się z tym stwierdzeniem?
Oczywiście, skoro moi uczniowie czasem sami prowadzą lekcję z wykorzystaniem urządzenia iPad. Nagrywają filmy, wcielając się w rolę prezenterów serwisu informacyjnego i przekazując najważniejsze informacje związane z danym działem matematycznym. Tworzą mapy myśli i prezentacje w Keynote.
Skąd macie czas na robienie tego wszystkiego?
W Primusie mam 6 godzin matematyki tygodniowo w każdej z klas. To zdecydowanie więcej niż oferuje szkoła państwowa. Myślę jednak, że najważniejsze jest to, że przygotowanie niektórych multimedialnych narzędzi dydaktycznych zajmuje mi po prostu mniej czasu niż gdybym miała opracować je w tradycyjny sposób. Bo część pracy wykonuję jeszcze w domu, przed lekcją.
Kingo, jakie masz plany zawodowe? Co dalej?
W tym roku akademickim robię kolejny stopień awansu zawodowego. Jednym z działów mojego sprawozdania będzie właśnie wprowadzanie nowoczesnych metod nauczania w oparciu o technologię. Chciałabym też być prekursorką innowacji matematycznych, opartych na TIKu z naciskiem na iPad na lekcjach matematyki w całej szkole. Proszę trzymać za mnie kciuki.
Dziękujemy za inspirujący wywiad.
iSpot